Trener Zbigniew Smółka: „tworząc jedną rodzinę Stali możemy osiągać dobre rezultaty”

Data publikacji:
Podziel się z innymi: Facebook Twitter LinkedIn

W rozmowie z trenerem Zbigniewem Smółką podsumowaliśmy letni okres przygotowawczy. Poruszyliśmy tematy wzmocnień, letnich sparingów oraz zbliżającej się inauguracji Betclic III ligi. Zachęcamy do lektury.

Panie trenerze, zakończyliśmy okres przygotowawczy przed startem nowego sezonu. Jak pan podsumuje ten czas treningów? Czy wszystkie cele i założenia udało się zrealizować?

Trener Zbigniew Smółka: Tak. Przepracowaliśmy mocno te cztery mikrocykle, najważniejsze, że w zdrowiu. Co prawda przydarzyły się małe przeciążenia u dwóch kluczowych piłkarzy i jedna choroba, ale to już za nami i wszyscy przystępujemy do kolejnego tygodnia ciężkiej pracy.

Z jednej strony w dużej mierze pracuje Pan nadal z zawodnikami, którzy wywalczyli awans do III ligi. Z drugiej zaś do drużyny dołączyło łącznie 9 zawodników, w przypadku części z nich trwają jeszcze formalności związane z uprawnieniem ich do rozgrywek. Na ile jest to „nowa”, a na ile „stara” Stal?

To naturalny proces. Przy awansie musieliśmy wpuścić do szatni trochę świeżej krwi. Również przepis o młodzieżowcu zmusił nas do małych korekt. Przyszło kilku doświadczonych dobrych piłkarzy i kilku bardzo utalentowanych. Myślę jednak, że najważniejsze było zatrzymanie najlepszych zawodników, którzy bardzo pomagają tym nowym wejść swobodniej do szatni i klubu. Atmosfera to bardzo ważna rzecz. Tylko tworząc jedną wielką Rodzinę Stali możemy osiągać dobre rezultaty.

Sparingów w trakcie letniego okresu przygotowawczego nie było zbyt wiele. Jakie wnioski wyciągnął Pan po tych czterech spotkaniach?

Sparingi są potrzebne do poprawy organizacji gry i do poznania modelu nowym zawodnikom. Jednak wyciąganie jakichkolwiek wniosków jest błędem, bo to gra pod presją w meczach mistrzowskich da prawdziwą odpowiedź, w jakim kierunku idziemy.

III liga to zupełnie inne wyzwania niż wcześniej. Czy jesteśmy na nie gotowi pod względem sportowym? 

Robimy wszystko, by być gotowym do tej trudnej i ciągle rozwijającej się ligi. Chcemy przygotować się jak najlepiej. A czy to wystarczy, to już zobaczymy w najbliższym czasie.

Sezon zainaugurujemy pojedynkiem z KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój. Team prowadzony przez Łukasza Piszczka od kilku lat plasuje się w czołówce rozgrywek. Czego spodziewa się Pan po piątkowym rywalu?

Tak, to prawda. Moim zdaniem to jeden z faworytów tej grupy i myślę, że czeka nas bardzo ciekawy mecz. Musimy przede wszystkim przestawić się na inną intensywność gry. Jestem pewny, że drużyna Łukasza będzie bardzo intensywna i dobrze operująca piłką. Zapraszam wszystkich kibiców na inaugurację.

Dziękuję za rozmowę. 

Data publikacji:
Podziel się z innymi: Facebook Twitter LinkedIn