Szkoleniowiec żółto-niebieskich ocenił przegrany mecz z Miedzią II Legnica. Żółto-niebiescy ulegli rywalowi 2:4.
– To było bardzo trudne i dziwne spotkanie. Rozpoczęliśmy je świetnie, zdobywając dwie bramki, jednak były to jedyne pozytywne chwile tego dnia. Później zagraliśmy bardzo słabe zawody i pozostaje nam przeprosić za ten występ naszych kibiców. To niezwykle trudna i wyrównana liga, w której w każdym meczu trzeba walczyć na sto procent. Ostatnio przechodziliśmy przez trudniejsze chwile i ten mecz w pewnym sensie wszystko to obnażył. Fizycznie nie byliśmy dziś sobą – powiedział szkoleniowiec.
– Na tym etapie rozgrywek nie należy jeszcze sugerować się tabelą, ponieważ jest na to zdecydowanie za wcześnie. Rezerwy Miedzi to mieszanka dobrze wyselekcjonowanej, utalentowanej młodzieży oraz kilku bardzo doświadczonych zawodników. Kamila Drygasa, Jacka Podgórskiego czy Adnana Kovacevicia chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Mamy jednak na tyle szeroką i wartościową kadrę, że powinniśmy byli skuteczniej przeciwstawić się rywalowi, szczególnie że prowadziliśmy już 2:0. Dobrze wykonywane przez przeciwnika stałe fragmenty gry odebrały nam wiarę, a ze względu na to, jak czuliśmy się tego dnia pod względem fizycznym, nie byliśmy w stanie odpowiednio zareagować – dodał trener.
– Tak czasem w piłce bywa. Musimy wyciągnąć z tego spotkania wnioski, dokonać głębszej analizy i dalej ciężko pracować. W tej lidze nikt nie daje punktów za darmo. Każdy trzeba wywalczyć ogromnym zaangażowaniem i ciężką pracą – zakończył Zbigniew Smółka.