Mecz w Zdzieszowicach skomentował trener brzeskiej Stali Zbigniew Smółka.
– Nie jesteśmy zadowoleni z tego, jakim wynikiem zakończyło się to spotkanie. Już pomijam fakt, że pierwszy raz w życiu widziałem rzut karny odgwizdany w takiej sytuacji jak dziś przeciwko nam. Nie zamierzam jednak tego komentować, sędzia był bliżej i może widział to lepiej. Mam mały żal do moich piłkarzy za nieskuteczność. To był mecz w mojej ocenie na wynik 7:4 – tak wczorajsze spotkanie z Ruchem Zdzieszowice ocenił trener Zbigniew Smółka.
– Po strzelonej bramce wkradł się u nas taki jakby minimalizm, wyrachowanie. Mieliśmy sytuacje, trzeba było wtedy strzelić drugą bramkę i zamknąć mecz. Wiadome było, że Ruch Zdzieszowice to wybiegana, waleczna drużyna, która jest bardzo groźna u siebie. Natomiast my jakoś nasyciliśmy się tą bramką na 1:0. Nie będę tego tolerował, bo znam jakość i wartość moich zawodników. Zawsze chcemy grać wysoko, dominować i dążyć do zwycięstwa – dodał szkoleniowiec.