Mecz z Porawiem Większyce, wygrany przez żółto-niebieskich 6:0 komentują dla nas trener Zbigniew Smółka oraz zdobywca czterech bramek - Eryk Sobków.
– Fajnie weszliśmy w ten mecz. Widać było dobre nastawienie mentalne zawodników. Po szybko zdobytych dwóch bramkach troszkę uspokoiliśmy grę, jednak przeciwnik chciał wybić nas z rytmu innymi rzeczami niż gra w piłkę. Niepotrzebne nerwy i kłótnie na boisku. W przerwie ustaliliśmy, że mimo różnych sytuacji musimy koncentrować się wyłącznie na grze. Stwarzaliśmy bardzo wiele sytuacji w tym meczu, mimo warunków pogodowych sprzyjających przeszkadzaniu, a nie szybkim operowaniu piłką. Eryk i Mateusz w tygodniu mniej trenowali i zdecydowałem, że zagrają po 45 minut – powiedział po sobotnim meczu z Większycami trener Zbigniew Smółka.
– Druga połowa to już skupienie tylko na grze i mogło paść więcej bramek. A występ Eryka był znakomity, to prawda, natomiast mnie cieszy jeszcze coś innego. Serwis do Eryka pokazał mi, że chłopaki coraz bardziej się poznają i czują jakie kto lubi podanie. Trzeba teraz dobrze się przygotować, bo czeka nas ciężki trójmecz w 7 dni i w tym dwa wyjazdy. Jednak dzięki temu, że mamy drużynę rezerw, każdy z moich zawodników jest w rytmie meczowym, a to ważne. Trzeba umiejętnie zarządzać kadrą, gdy gra się co 3 dni – dodał.
– Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie w tym spotkaniu. Dziękuję chłopakom za świetne podania, bo bez zespołu te bramki by nie padły. Wszedłem na boisko z dużą energią i od razu poczułem, że możemy jeszcze mocniej podkręcić tempo. Najważniejsze są trzy punkty i to, że pokazaliśmy jako drużyna charakter – powiedział strzelec czterech goli Eryk Sobków.